niedziela, 30 listopada 2003

Salford Quays

Salford Quays to dzielnica Manchestru. Kilka fotek stamtąd:

sobota, 15 listopada 2003

Poezja futbolowa

Manchester United

Manchester United they are the best,
They stand out above all the rest.
In Manchester we wear with pride,
The red shirts of our favorite side.

Old Trafford is the ground we want to be at,
There's never a doubt, it's a true fact.
Manchester United we follow around,
Even when their not at their home ground.

So many players with fantastic skill,
Is so good to watch, it's just brill.
Win or lose no matter which,
We are there when their on the pitch.

No matter what people say,
You should see Manchester on a match day.
They say all the fans come from the south,
Until they hear the accents when we open our mouth.

Yes it is true without a doubt,
Manchester United is what we shout about.
We are from Manchester, yes it's true,
But we are red and certainly not blue!

Julie Hull
17/09/03


Przyspiewki


Who put the ball in the Arsenal net
Who put the ball in the Arsenal net
Who put the ball in the Arsenal net
Half of f****** Europe!

(to the tune of 'Cos I Got High' - Afroman)
He's Out the England squad and we know why
'Cos Rio got high
Rio got high
Rio got high
la-la-la la la-la
Rio Ferdinand gets the support of the nation!

(to the tune of Volare)
Vieira ooooh!
Vieira ooooh!
He wants to leave the scum,
cuz Campbell wants his bum!

(To the tune of 'Yellow Submarine')
Their coming up, their going down, their coming up, their going down,
City's coming up but their going straight back down, going straight back down, going straight back down.....
Man U fans on news that City are coming back.

(To the tune of 'Hey Baby')
Heeeey scousers oh ah,
I wanna knoooooow were's my video...
and my stereo and my dvd...
Birmingham fans to Liverpool

Kiedy Arsenal pojawil sie w Leicester:
'Who let the frogs out, who? who? who? who?'.


Dowcipy

Czy wiecie, ze angielska poczta wycofala ostatnio najnowsza serie znaczkow?
- Te znaczki przedstawialy graczy Arsenalu... i ludzie nie wiedzieli, na ktora strona pluc.

Kiedy widzisz kibica Arsenalu na rowerze, dlaczego powinienies powstrzymac sie od zjechania w bok i uderzenia w niego?
- To moze byc twoj rower.

Co bedziesz mial kiedy zakopiesz w piasku 100 kibicow Arsenalu az po szyje?
- Za malo piasku.

Zostales zalapany w pulapke z tygrysem, grzechotnikiem i kibicem Arsenalu. Masz pistolet i dwie kule. Co powinienes zrobic?
- Zastrzelic kibica Arsenalu. Dwa razy.

Jaka jest roznica pomiedzy kibicem Arsenalu a trampolina?
- Kiedy skaczesz na trampolinie zdejmujesz przedtem buty.

Trener reprezentacji Anglii Sven Goran Eriksson zauwazyl kupke odchodow ludzkich na boisku i pyta:
- Co to za gowno na boisku?
Na to Heskey (napastnik Liverpoolu):
- To ja szefie, ale w powietrzu jestem niezly!

(nieprzetlumaczalne, ale swietne)
What do Wayne Rooney and Posh Spice have in common?
They're both f**king good footballers!

Gerrard Houllier wzial swoich graczy (Liverpool) do restauracji zeby zbudowac ducha walki zespolowej i poprawic morale, ktore w tym czasie bylo niskie.
Wzywa kelnera i zaczyna zamawiac jedzenie. Na poczatek zamowil przystawke.
- A co chcialby pan jako danie glowne? - pyta kelner
- Prosze wolowinie - odpowiada Houllier
- Dobrze, prosze pana. A co z warzywami?
- Prosze im podac to samo. - odpowiada Houllier

Fachowcy przewiduje, ze zespol Portsmouth pozostanie w Premiership przez trzy sezony.
Jesienny, zimowy i wiosenny.

Co wspolnego maja ze soba George Michael i Sunderland?
- Oni zawsze strzelaja w zla strone.

Dlaczego David Seaman jest uwazany za geja?
- Bo ma przed soba dziesiec dup a za soba 10 tysiecy kutasow.

Dlaczego rzeka Mersey plynie przez Liverpool?
- Gdyby szla moglaby zostac obrabowana.

Dlaczego NASA wysyla swoich astronautow na treningi na City of Manchester Stadium?
- Bo to jedyne miejsca na ziemi bez atmosfery!

Kibic Leeds wchodzi ze swoim psem do pubu kiedy wlasnie w telewizji pokazywane sa wyniki Premiership. Komentator mowi, ze Leeds przegrali 0:3. Pies natychmiast przewraca sie na plecy, wystawia lapy sztyno do gory i udaje trupa.
- To zadziwiajace! - mowi barman - A co on robi kiedy wygrywacie?
Kibic Leeds drapie sie po glowie i po kilku chwilach odpowiada
- Nie wiem... Mam go dopiero od osmiu miesiecy.

Jak wprawic w zaklopotanie kibica Manchester United?
- Pokazac mu mape Manchesteru.

Dwoch gosci wyplynelo na jezioro lowic ryby. Kadej soboty wyciagali swoja lodke i wioslowali na srodek ogromnego jeziora gdzie spedzali caly dzien tylko lowiac, w kompletnej ciszy. Nawet ze soba nie rozmawiali zbyt wiele. Pewnego dnia, poznym poopoludniem, jeden z gosci odwraca sie do drugiego i mowi:
- O, City znowu przegrali.
Drugi gosc patrzy na pierwszego oczami otwartymi szeroko ze zdumienia.
- Jestesmy na srodku jeziora, w odleglosci kilku kilometrow od nas nikogo nie ma, nie masz radia ani komorki, wiec skad wiesz, ze City przegrali? - pyta.

Pierwszy gosc wzrusza ramionami i mowi
- Spoko, jest za pietnascie piata, prawda?

Co ma dziesiec rak i IQ rowne cztery?
- Lawka rezerwowych Manchester City

Dlaczego kibice City naklejaja naklejki z symbolem klubu na swoje samochody?
- Zeby mogli parkowac w miejscach dla inwalidow.

Kibic Manchesteru City, Muzulmanin i Hindus podrozuja razem. Zaczyna sie sciemniac, wiec zmuszeni sa do przenocowania w jedynym motelu w miescie. Wlasciciel zgadza sie, ale mowi, ze ma tylko dwa wolne lozka, wiec jeden z nich bedzie musial spac w chlewie. Podroznicy losuja, Muzulmanin przegrywa i udaje sie w strone chlewa.
Piec minut pozniej wraca do pokoju przeprasza i mowi, ze poniewaz tam jest swinia on nie moze tam spac. Kibic City i Hindus ciagna zapalki, Hindus przegrywa, bierze swoje rzeczy i idzie do chlewa.
On rowniez wraca po kilku minutach i mowi, ze tam jest krowa i ze on takze nie moglby tam spac.
Ociagajac sie, kibic City bierze swoj plecak i zmierza do chlewa, zeby troche sie przespac.
Dwie minuty pozniej do pokoju wchodza swinia i krowa...

Ilu fanow City trzeba zeby wymienic przepalona zarowke?
- Zadnego. Oni dobrze czuja sie zyjac w cieniu.

Mezczyzna wrecza banknot 50-funtowy w kasie na City of Manchester Stadium
- Dwa poprosze.
- Kasjer: To maja byc obroncy czy napastnicy?

ROZBOJ!!!
Ostatniej nocy bandyci wlamali sie do City of Manchester Stadium i wykradli wszystko z Sali Trofeow Manchester City.
Policja poszukuje dwoch mezczyzn niosacych maly, lekki niebieski dywan...

Jakie sa dwa nalepsze zespoly w Manchesterze?
- Manchester United i druzyna rezerw Manchester United!

Wiesz, ze jestes Czerwony kiedy:
- Kupujesz plyty zespolow z Manchsteru opierajac swoj wybor na tym, cze sa oni Czerwoni czy Niebiescy
- Nie mozesz wymowic slowa 'Leeds' bez dodania natychmiast 'dziady'
- Masz zwierzaka, ktory nazywa sie Ruud
- Masz syna o imieniu Ruud
- Sluchanie komentarza z ostatnich dwoch minut z finalu Ligi Mistrzow 1999 podnosi ci wszystkie wlosy na karku
- Spedziles caly dzien w autobusie, ktory zawiozl cie na meczy wyjazdowy, ktory United przegral, i chcialbys jechac jeszcze raz.
- Wiecej wydajesz na mecze i pamiatki United niz na czynsz za mieszkanie.
- Bez wahania zdecydowalbys sie na tatuaz z czerwonym diablem, ale nigdy nawet bys nie pomyslal o podobnym z imieniem swojej zony albo dziewczyny
- Przypadkowo bierzesz urlop kiedy United gra swoje treninigowe mecze przedsezonowe.
- Nienawidzisz Scousers (Liverpool), Cockneys (Londyn) i oczywiscie mieszkancow Leeds.
- Przestales kupowac programy meczowe, bo juz sie nie mieszcza w twoim mieszkaniu.
- Twoj wymarzony dom jest blisko dzielnicy przemyslowej w poludniowo-zachodnim Manchesterze.
- Z zasady nie kupujesz Carlsberga, Packard Bella, Brothera, nie masz telefonu w O2 itd.
- Celowo przekrecasz nazwisko trenera Arsenalu (Arsen Wenger) na Arsenal Wanker (Onanista).
- Spiewasz z calej sily z kibicami na Old Trafford kiedy jestes oddalony o pol swiata od nich ogladajac TV.
- Twoja kaseta video z Ole strzelajacym bramke Bayernowi ma wiecej znakow przewijania do tylu niz twoja kopia 'Nagiego Instynktu'.
- 'Przypadkowo' odlamales lusterko tego sklepanego samochodu z ta piperzona naklejka na tylnej szybie.
- Ktos odlamal twoje lusterko od samochodu (niebieskie dranie! ale wciaz mam moja naklejke!)

czwartek, 6 listopada 2003

Mecz Manchester City - Groclin Dyskobolia 1:1

MANCHESTER, City of Manchester Stadium
6 listopada 2003 r.

W drugiej rundzie Pucharu UEFA polskie zespol Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski wylosowal klub z Manchesteru - Manchester City (nie mylic z Manchester United!!!). Manchester City to drugi klub w Manchesterze, nieco slabszy od United, w obecnym sezonie 2003/04 plasuje sie w okolicach 6 miejsca w Premiership. Groclin zdobyl wicemistrzostwo Polski w sezonie 2002/03, w obecnym sezonie plasuje sie w okoliach 5 miesjca w Ekstraklasie. City wyeliminowalo w poprzedniej rundzie Pucharu UEAFA belgijski Lokeren, a Groclin wyeliminowal niemiecka Herthe Berlin.

Nie moglem przegapic takiej okazji - polski zespol przyjezdzal do Manchesteru! Zadzwonilem do sekretariatu Groclinu, wyjasnilem, ze mieszkam w Manchesterze i ze zalezy mi na miejscu w polskim sektorze. Jeden z dzialaczy klubu przywiozl mi bilet, zaplacilem 20 funtow i tak znalazlem sie na stadionie! Zdjecie biletu - plastikowego kartonika o formacie karty kredytowej - powyzej.

Po lewej widok stadionu z zewnatrz.



Przed meczem w Manchesterze wiele osob pytalo mnie o Groclin. Pilka nozna to tutaj wielkie narzedzie marketingowe. O ile wczesniej malo kto slyszal cokolwiek o Polsce, to teraz w miescie znaja walute, stolice, liczbe mieszkancow, wiedza, ze z Grodziska Wlkp. najblizej jest do Poznania itp. Niesamowite! Sporo osob wybiera sie nawet na rewanzowy mecz do Polski - to dla nich okazja do krotkiej wycieczki w nieznany teren.




Nikt tutaj nie lekcewazyl polskiego zespolu. Gazety podkreslaly, ze wyeliminowanie niemieckiej Herthy w poprzedniej rundzie to nie przypadek, przypominaly, ze w Groclinie gra kilku reprezentacyjnych pilkarzy i zapowiadaly twarda, ofensywna walke. W programie przedmeczowym przypomniano sylwetke Kazimierza Deyny, ktory gral w Manchesterze City miedzy listopadem 1978 a styczniem 1981 (wiedzieliscie o tym?) oraz zaciete mecze z Gornikiem Zabrze w finale Pucharu Zdobywcow Pucharow w 1970 r. (City wygralo 2:1).


Na stadion poszedlem z moim bialo-czerwonym szalikiem POLSKA (bylo wiecej takich na stadionie) a juz na miejscu jakas mila kibicka wymalowala mi bialo-zielone barwy Groclinu Dyskobolii na policzkach (widac to na zdjeciu wyzej). Zeby miec jak najlepsza zabawe usiadlem w samym srodku najzagorzalszych kibicow Dyskobolii, tuz za sekcja deta i perkusyjna. Przygrywki i przyspiewki stadionowe dotyczace polskiego zepolu rozchodzily sie gromkiem echem po stadionie.




I angielscy kibicie (m.in. moi znajomi) i prasa po meczu bardzo pozytywnie wypowiadali sie o polskich kibicach. Rzeczywiscie, na tle nieco ospalych w tym dniu kibicow brytyjskich wypdalismy jak Pavarotii przy liderze szkolnego choru. Wsrod repertuary byly m.in. 'Yellow Submarine', hymn Unii Europejskiej, 'Dyskobolia', 'KSD' itp. Te panie obok to nie trebaczki, tylko kibicki, ktore chcialy miec zdjecie z trabkami.




Z gazety 'Manchester Evening News': 'Groclin brought along a small but significantly loud set of travelling fans who possessed amongst their number enough brass instruments to liven up the empty stadium an hour before kick off.' Stadion nie byl pelny - to jednak 'tylko' Puchar UEFA, a dla Anglikow licza sie Premiership i moze troche Champions League. Liczba widzow w tym dniu: 32,509 (a stadion Groclinu ma pojemnosc ok. 5 tys. ...).

Mecz rozpoczal sie od atakow z obu stron, jednak juz w 6 minucie francuski internacjonal Nicolas Anelka zdobyl bramke dla Man City po podaniu Robbie Fowlera. To nieco podcielo skrzydla naszym rodakom.

Przez cala pierwsza polowe Anglicy probowali zdobyc druga bramke, jednak nie udawalo im sie. W drugiej polowie zobaczylismy odmieniony Groclin. To nasi pilkarze zaczeli przejmowac inicjatywe. W 66. minucie Groclin wywalczyl rzut wolny przed polem karnym rywali. Do pilki podeszli Tomasz Wieszczycki i Sebastian Mila. Ostatecznie na strzal zdecydowal sie ten drugi i zrobil to perfekcyjnie: precyzyjne uderzyl w prawy górny róg bramki Seamana i na tablicy wyników pojawil sie wynik 1:1. To wlasnie tez strzal mozecie podziwiac na zdjeciu po lewej.


Polacy po doprowadzenie do remisu nie zamurowali wlasnej bramki ale aktywnie szukali szansy do objecia prowadzenia co wywolywalo podziw na twarzach miejscowych kibicow. Po koncowym gwizdku w sektorze polskich widzow rozpetalo sie pieklo radosci, wszyscy skakali w gore, spiewali, krzyczeli. Groclin wypadl bardzo dobrze i rozbudzil nadzieje na awans do kolejnej rundy. Po meczu pilkarze podziekowali nam, kibcom, co widac na fotce po prawej.



Jeden z moich znajomych Anglikow opiekowal sie polska druzyna i nastepnego dnia po meczu przyniosl mi do pracy niespodzianke - ... program meczu a w nim autografy wszystkich pilkarzy Groclinu, ktorzy grali w meczu! Mozecie je podziwiac na zdjeciu po lewej. To cenna pamiatka i pewnie za kilka lat osiagnie wysoka wartosc kolekcjonerska. Moze Groclin nie zdobedzie Pucharu UEFA, ale zycze mu zajscia jak najwyzej w tej edycji.




Po prawej pomeczowy artykul w 'Manchester Evening News'. Na zdjeciu pilkarze City bezradnie rozkladaja rece po golu zdobytym przez Polakow. Trener Anglikow zapowiada zwyciestwo swoich podopiecznych w meczu rewanzowym (odbedzie sie on w Grodzisku 27 lsitopada 2003) i mowie, ze najbardziej boi sie mrozu i twardego boiska. Klub juz zamowil dla pilkarzy spejalna kolekcja kalesonow... :) Mam nadzieje, ze jednak zamarzna i dadza sie wyeliminowac. Groclin pany!

niedziela, 2 listopada 2003

Anglia - Peak District

Peak District i Castleton

Peak District to park narodowy znajdujacy sie w East Midlands - w samym sercu Anglii, nieco ponad godzine jazdy samochodem z Manchesteru na poludniowy-zachod. Zalozono go w 1951 r. jako pierwszy park narodowy w Wielkiej Brytanii. Jak sama nazwa wskazuje, mnostwo jest tam wzgorzy ('peak'), gor, dolin, przeleczy itd. Jazda samochodem czasami przypomina jazde na rollercoasterze (kolejka gorska) a widoki sa niesamowite!
Zeby zobaczyc ten raj na ziemi warto pojechac w okolice miasteczka Castleton. Miejscowosc datuje sie na rok 1158, ale pierwsi osadnicy pojawili sie tam w epoce brazu, ok. 1400 lat p.n.e.

Miasteczko jest bardzo malownicze, architektura to glownie kamienne domy, romantyczny kosciol, puby ze specyficzna atmosfera znana z filmow o Anglii.

Ponad Castleton polozony jest zamek Pervil, o ktorym nizej. Stad tez nazwa: castle-town. Oprocz zamku najwieksza atrakcja sa jaskinie - relacja ze zwiadzania ponizej.

Wiecej o Peak District na stronie: peakcountrybreaks.co.uk


Peveril Castle

Najbardziej spektakularny widok na Peak District roztacza sie z zamku Peveril. Budowla ta to jeden z pierwszych normanskich fortow w Anglii, rozslawiony przez Sir Waltera Scotta w 'Peveril of the Peak'. Najstarsze czesci obecnych ruin datowane sa na rok 1175.

Zamek znajduje sie wysoko na skale (idac i mowiac jednoczesnie mozna dostac niezlej zadyszki) i mozna z niego podziwiac Castleton i doline Hope Valley.

Najblizsze duze miasto to Sheffield, najblizsza stacja kolejowa to Hope. Jadac samochodem nalezy dojechac do Castleton i kierowac sie znakami w strone zamku. Wokol zamku rozmieszczone sa znane jaskinie, o ktorych nizej.

Informacje o tym miejscu mozna znalezc tez na stronie: www.english-heritage.org.uk


Jaskinie

W Castleton na turystow czekaja cztery spektakularne jaskinie, polozone bardzo blisko siebie. Oto kilka slow o kazdej z nich.

Speedwell Cavern. Znajduje sie 1.000 metrow od centrum Castleton i w XVIII w. byla kopalnia grafitu. Jednak poklady byly zbyt male i zamknieto ja po 20 latach eksploatacji. W pewnym momencie system kopalniany zalala woda i teraz mozna ja zwiedzac jedynie w lodzi. Kanal podziemny ma ok. 800 metrow i jest to najglebsza jaskinia dostepna dla turystow w kraju (ok. 250 metrow w glab ziemi).

Peak Cavern/Devil's Arse. Polozona jest pod Peveril Castle i jest jaskinia o najwiekszym w WIelkiej Brytanii (i drugim najwiekszym na swiecie) wejsciu. Kiedys nawet mial tam swoja siedzibe jeden z pubow (droga do tej jaskini po prawej). Dawno temu w grocie mieszkal czlowiek wytwarzajacy liny - pochowane sa w niej jego prochy, razem z kikoma narzedziami.

Pozostale dwie jaskinie, Treak Cliff i Blue John powstaly jedna obok drugiej. Treak Cliff jest najpiekniejsza formacja sposrod wszystkich tutejszych grot.

Treak Cliff i, w mniejszym stopniu, Blue John maja zyly rzadkiego mineralu nazywanego 'Blue John' (od fransuskiego 'Bleu Jaune' co oznacza niebieski zolty). Kamien ten zostal odkryty przypadkowo przez gornikow i okazalo sie, ze jest jedyne miejsce na ziemi gdzie mozna go znalezc!. W Treak Cliff wciaz wydobywa sie ok. 500 kilograms Blue John'a rocznie. Ma on nibiesko-zolta poswiate, jest bardzo malowniczy i nie jest tani.

Spacer po jaskini Treak Cliff jest stosunkowo latwy, z kilkoma schodami i kilkoma zejsciami. Zyly Blue John'a sa latwo widoczne i dobrze oswietlone (system kamer nie pozwala na bezkarne odlupywanie!). Oprocz wspomnienego mineralu w jaskini podziwiac mozna stalaktyty i stalagmity, czyli skalne sople zwisajace z sufitu albo wyrastajace z podlogi. Co prawda widoki tutaj nie umywaja sie do jaskini Raj (cudze chwale, ale i swoje znam!), ale sami popatrzcie na zdjecia...

A tutaj dwa szczegolne zdjecia. Kadzy kto poklepie te wypustki skalne na zdjeciu po prawej moze liczyc na szczescie i sie nie zawiedzie. Kilka dni po tym jak je poklepalem Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski zremisowal wazny wyjazdowy mecz z Manchesterem City, wiec to chyba prawda.

Natomiast po lewej... no, przyjrzyjcie sie dobrze... Co widac? No jak to co? Wyraznie widac mezczyzne siedzacego na muszli klozetowej! Tak ulozyly sie nacieki skalne ja jednej ze scian jaskini.

Na koniec zachecam do odwiedzenia stron: www.derbyshireguide.co.uk i www.cressbrook.co.uk

sobota, 1 listopada 2003

Mecz Manchester United - Portsmouth 3:0

MANCHESTER, Old Trafford, 1 listopada 2003.

Ja to jestem gosc :) Zawsze jak przychodze na Old Trafford na mecz Premiership to Czerwone Diably wygrywaja roznica trzech bramek!. Dzisiaj pokonali druzyne Portsmouth, ktora awansowala do najwyzszej angielskiej ligi w tym sezonie i spisuje sie jak dotad najlepiej sposrod nowicjuszy. Cena biletu na dzisiajszy mecz - GBP 31, trybuna poludniowa, rzad 1 (ok. 8-9 od murawy, bo nad samym boiskiem sa rzedy AA, BB, CC itd.), miejsce 43 (na wysokosci jedenastki), kick off (czyli poczatek spotkania) o 15.00.


Sytuacja przed meczem - United chca zapomniec o ostatnim meczu w Teatrze Marzen (przegrany 0:3 z Fulham, pierwsza porazka w domu od kilku miesiecy!). Zespol Portsmouth (zwany 'Pompeye') chce wywiezc chociaz punkcik z piekla.

To pieklo nie jest takie straszne dla kibicow, jak widac na zdjeciu po lewej na ktorym bratam sie z mastkotka United. Ten po prawej to Fred the Red. ktory zabawia publicznosc przed meczem i w czasie przerwy.


Mialem nadzieje na wysokie zwyciestwo United i z niepokojem obserwowalem pierwsza polowe meczu. Czerwone Diably dominowaly, ale bledy popelniali i O'Shea i Ferdinand (chyba echa ostatniej afery) i przez to co jakis czas skora cieprla na karku kiedy pilka przelatywala obok slupkow bramki Tima Howarda. Na szczescie w 37 minucie Diego Forlan strzelil bramke dla naszych i juz humor byl lepszy. Nie bede jednak chwalil Forlana bo zawalil w tym meczu tyle sytuacji, ze nawet byscie nie chcieli wiedziec ile... Po prawej Quinton Fortune przy pilce i rog trybun polnocnej i zachodniej w tle.


Druga polowa na poczatku nie wygladala lepiej od pierwszej... Na szczescie pod koniec meczu Fergusson wpuscil na boisko Keana i Ronaldo i... obaj strzelili bramki! W 80 min. Ronaldo a w 82 minucie Kean. Spotkanie zakonczylo sie zwyciestwem United 3:0, ale pozostal pewnien niedosyt. Chociaz wyzsze wyniki w Premiership zdarzaja sie bardzo rzadko, to bardzo wyrownana liga.

Po lewej stronie piekny widok na trybune polnocna i rzad reflektorow.


Na zdjeciu po prawej widok na trybune kibicow gosci. Oni zawsze siedza w rogu, miedzy trybuna poludniowa i wschodnia. Pierwszy raz mialem miejsce tak blisko przyjezdnych i musze powiedziec, ze takiego kibicowania jeszze nie slyszalem. Oni wydzierali sie przez caly mecz, glownie kulturalnie. Byli tacy glosni, ze nie slyszalem przyspiewek United, tylko ich. Warto zwrocic uwage na angielska flage z napisem 'Pompey' - to przydomek zespolu Portsmouth. Pod nimi znajduja sie krzeslka dla fanow United, ktorzy przyszli z rodzinami.O zadnych rozrobach przed, w czasie i po meczu nie bylo mowy!

Co wiecej - po meczu czesto widzialem na ulicach kibicow z niebieskimi szalikami i z czerwpnymi idacych blisko siebie i nie zaczepiajacych sie nawzajem, nie obrzucali sie wyzwiskami itp. Kiedy tak bedzie w Polsce?

Po lewej Ryan Giggs wykonuje rzut wolny po ktorym padl drugi gol dla United. Zwroccie uwage na ciekawa baletowa pozycje tego gracza :)




Liczba widzow na dzisiejszym meczu: 67,639 osob. Tydzien wczesniej, na meczu z Fulham zostal pobity rekord Premiership. Mecz na Old Trafford ogladalo 67,727 widzow!

Po prawej kolejna z serii moich ulubionych koszulek o Arsenalu :) Ty razem Arsehole Wenger Wanted - dead or alive :)

niedziela, 19 października 2003

Stadiony - Elland Road (Leeds United)

Stadion Leeds United lezy przy Elland Road i tak tez jest nazywany. Tylko jedno zdjecie - z zewnatrz - bo za pozno tam dotarlem i juz wszystko bylo pozamykane. Glowna trybuna wygladem przypomina nieco Old Trafford, sam stadion jest jednak sporo mniejszy i mniej nowoczesny. Pojemnosc: 40,000 widzow.

Oficjalna strona internetowa Leeds United:
www.leedsunited.com

Anglia - Leeds

Leeds - miasto

Leeds to miasto w srodkowej czesc Wielkiej Brytanii, w West Yorkshire. Znajduje sie w odleglosci ok. 40 mil (60 km) na polnocny wschod od Manchesteru. Leeds lezy nad rzeka Aire, u podnoza Gor Penninskich i liczy sobie ok. 700 tys. mieszkanców, zespól miejski (razem z Bradford i kilkoma mniejszymi miejscowosciami to ok. 2 mln ludzi.

Jak wiele innych miast brytyjskich rowniez Leeds jest duzym osrodkiem uniwersyteckim. Uniwersytet w Leeds jest jednym z bardziej znanych - po lewej stronie znany symbol wiedzy, posag sowy znajdujacy sie przed jednym z budynkow uniersyteckich w centrum miasta.

Po prawej - ratusz miejski otwarty przez krolowa Wiktorie w 1858 r.


Leeds wygladem nie wyroznia sie sposrod innych miast brytyjskich - podobne budynki, te same puby, podobna architektura. Podoba mi sie organizacja centrum miasta, jednak jest ona nieco uciazliwa dla kierowcow ze wzgledu na duza ilosc ulic jednokierunkowych i ulic tylko dla autobusow.

Jednym z ciekawszych miejsc w Leeds jest Royal Armouries Museum prezentujace bron i zbroje z calego swiata. Niestety, nie mialem czasu zeby je odwiedzic, a podobno eksponaty sa naprawde niesamowite.


Po prawej fasada jednego z najdrozszych biurowcow w miescie - siedziby Deloiite&Touche.

Powyżej widok na rzeke Aire, ladnie odrestaurowane domy i nabrzeze.


Wiecej o Leeds na stronie: www.leeds.gov.uk



 Browar Carlsberg-Tetley's

Niedaleko centrum Leeds swoja siedziba ma browar Tetley's, bedacy czescia swiatowej grupy browarow Carslberg. Kiedys myslalem, ze Tetley to tylko herbata, teraz okazuje sie, ze ta marka to rowniez nazwa angielskiego piwa dosc popularnego w Wielkiej Brytanii. Dodam tutaj, ze Anglicy wcale nie uwazaja swojego piwa za beznadziejne, chociaz jest ono wlasnie beznadziejne. Na szczescie w pubach i sklepach mozna dostac porzadne kontynentalne lagery, jak Carlsberg, Beck's, Budweiser, Pilsner Urquel.


Juz chyba gdzies to napisalem, ale powtorze, ze w Anglii piwo pije sie w kuflach o pojemnosci jednej pinty (1 pinta = ok. 0,6 litra), a puby zamykane sa o godzinie 23.00, bo takie sa przepisy. Pozniej libacje mozna kontynuowac w clubach, ktore maja licencje na sprzedaz alkoholu zwykle do 1-2 w nocy.

Na ulicach nie ma brudnych, awanturujacych sie ludzi w stanie niewazkosci. Tutaj dopiero mozna zobaczyc co znaczy upic sie na wesolo i kulturalnie. Nie mozna tez isc po ulicy pijac piwo, nie mozna isc nawet z pusta lub z otwarta butelka z piwem lub innych alkoholem - blyskawicznie zjawia sie policja i rozwiazuje bezszelestnie wszystkie problemy.





County Arcade

Bedac w Leeds koniecznie nalezy odwiedzic centrum handlowe, w ktorym znajduje sie przepieknie odrestaurowany pasaz County Arcade. Wspaniale sklepienia, wystawy sklepowe, witraze w oknach i w suficie, fontanny i zielen tworza specyficzny nastroj. Po nizej po lewej pasaz County Arcade, a po prawej kopula sufitu nad tym pasazem.

sobota, 4 października 2003

Mecz Manchester United - Birmingham City 3:0

MANCHESTER, Old Trafford
4 pazdziernika 2003 4.

To juz moj drugi mecz Premiership na Old Trafford. Cena biletu - GBP 30, trybuna polnocna, rzad NN (ok. 8 od murawy), miejsce 259 (na wysokosci linii pola bramkowego), kick off o 15.00.

Sytuacja przed meczem - za nami 7 kolejek, United broni tytulu mistrza, Birmingham walczyl o utrzymanie w poprzednim sezonie. W obecnym sezonie the Reds z 16 pkt. zajmuja 3 miejsce za Arsenalem i Chelsea - wszystko przez niespodziewana porazke z Southampton i remis z tymi draniami z Arsenalu. A Birmingham... po letniej reinkarnacji zajmuje 4 miejsce, z 4 wygranymi, 2 remisami oraz 1 meczem w zapasie.

Po srodowej porazce 1:2 w Stuttgarcie z VfB (Liga Mistrzow) mialem nadzieje na strzelecki festiwal United. Czesciowo moje nadzieje sie spelnily, ale styl... To nie ten zespol z maja 2003, chociaz nadal chwilami gra porywajaco. Nie powiem, ze tesknie za Beckhamem (niewielu za nim teskni), ale brakuje czegos w srodku pola. Dodatkowo obrona jest nieswieza i Solskjaer jest chwilowo kontuzjowany. Na szczescie w pierwszej polowie bramkarz Birmingham dostal czerwona kartke za faul w polu karnym i Ruud van Nistelrooy zamienil rzut karny w bramke. Od tego momentu 11 czerwonych gralo przeciwko 10 niebieskim.


W drugiej polowie swoje piekne bramki dolozyli niezawodni Giggs i Scholes i tak nasi wygrali 3:0 i pokazali ludziom z Birmingham gdzie ich miejsce. Dobrze, ze Ferguson nie wystawil do gry Ronaldo, tego mlodzieniaszka, ktory tak pokpil sprawe w Stuttgarcie. Ja bym dodatkowo nie wpuscil na zmiane Diego Forlana, bo ten czesciej nie jest niz jest w formie, no i Fletcher jako rozgrywajacy tez mnie nie zachwycil. Jesli chcemy utrzymac tytul chlopaki musza niezle wypocic sie na treningach.



Na zdjeciu po lewej trybuna polnocna, widok z mojego miejsca. Jak widac ma ona 3 pietra, jest jednak nizsza od trybuny zachodniej. Dzisiaj moja ulubiona przyspiewka byla ta:
'Oh when the Reds, oh when the Reds,
oh when the Reds go marchin' in
I wanna be in that number
Oh when the Reds are marchin' in.'





Po prawej trybuna wschodnia (East Stand), tuz po koncowym gwizdku. Z prawej strony widac sektor kibicow z Birmingham. Musieli oni pozostac na swoich miejscach dopoki stadion nie opustoszal i pozniej w eskorcie policji opuscili trybuny. Od kilku lat w Anglii nie dochodzi juz do spektakularnych bojek kibicow - i tym razem tez nic sie wydarzylo.






A po lewej stronie... MUFC - the Religion na trybunie zachodniej (MUFC to dla niewtajemniczonych Manchester United Football Club). Co tu duzo mowic, niektorzy w niedziele chodza do kosciola, a niektorzy na stadion :) Liczbe wyznawcow religii Man United na swiecie szacuje sie na 54 miliony, z tego 8 milionow w Chinach.

Liczba widzow na dzisiejszym meczu: 67,663 osoby.

poniedziałek, 8 września 2003

Szkocja - Edynburg

Edynburg - stolica Szkocji, 420.000 mieszkancow. Przez wielu uwazany jest za najelegantsza stolice Europy, przez innych zwany 'Atenami Polnocy', dla mnie to najladniejsze miasto jakie do tej pory widzialem.

Po lewej Zamek Edynburski - fragmenty budowano w roznych latach, od XII do XX w. Ten najslynniejszy zamek w Szkocji zbudowano na skale wulkanicznej, a za 8,50 funtow mozna poznac jego tajemnice.



Jedym z ciekawych zamkowych zwyczajow jest wystrzal z armaty, ktory ma miejsce codziennie o godzinie 13.00. To wedlug niego kiedys ustawiano zegarki, a dzis gromadzi na tarasie zamku tlumy turystow.








Po lewej kamienna wersja korony szkockiej, oryginal znaduje sie w saliobok repliki i nie wolno go fotografowac. Regalia szkockie sa najstarsze w Wielkiej Brytanii. Szkocje i Anglie unia koronna laczy od 1603 r., kiedy to syn Elzbiety I, Jakub VI, wstapil na tron jako krol obu narodow. W 1707 r. podpisano unie realna. Od czasow unii koronnej korona szkocka nie byla uzywana.





Na zamku mozna znalezc wiele akcentow polskich, m.in. mundur polskiego oficera z czasow II Wojny Swiatowej i polskie odznaczenia. Szkoci wiedza, ze wiele zawdzieczali polskiej armii w czasie wojny i uwazaja naszych zolnierzy za bohaterow.

Po prawej edynburska rezydencja krolowej Anglii, palac Holyrood, gdzie przebywa glowa panstwa w czasie wizyt w Edynburgu.





Jednak Szkoci na kazdym kroku podkreslaja swoja niezaleznosc, co przejawia sie w uzywaniu szkockiej flagi wszedzie gdzie sie da, a w 1999 r. rozpoczal swoje obrady parlament Szkocji. Na zdjeciu po lewej fragment nowej siedziby parlamentu.








Ja zwiedzanie Edynburga zaczalem od zamku, nastepnie przeszedlem przez Krolewska Mile - the Royal Mile, czyli ulice, wokol ktorego zbudowano miedzy innymi: Outlook Tower z pieknym widokiem na miasto, Scotch Whisky Centre, Katedre St. Giles i kilka muzeow.







Najwspanialszy widok na miasto (zdjecie po lewej) roztacza sie ze wzgorza Calton Hill, a ta altanka to Duncan's Monument. Miasto polozone jest na terenie gorzystym, z mnostwem waskich uliczek, schodow, starymi kamienicami, kobziarzami - naprawde niesamowity klimat, szzcegolnie wieczorem, nieco przypominajacy Krakow.

Wiecej szczegolow na stronie www.edinburgh.org